Zajączkowska: Polacy widzą postawę Ukrainy. Już nie dadzą się zrobić w konia

Dodano:
Wołodymyr Zełenski, Ewa Zajączkowska-Hernik Źródło: PAP / Victor Kovalchuk, Rymanowski Live Yt
Przestańmy wmawiać, że Ukraina walczy za Polskę i za całą Europę – powiedziała na kanale Rymanowski Live Ewa Zajączkowska-Hernik. – Gdybyśmy od początku postępowali wobec Ukrainy asertywnie, grali transakcyjnie i podmiotowo, a nie przedmiotowo, relacje byłyby dziś inne.

Polska europoseł Konfederacji i założycielka stowarzyszenia Biało-Czerwoni była gościem Bogdana Rymanowskiego na jego kanale Rymanowski Live. Rozmowa dotyczyła między innymi tematu stosunków Polski z Ukrainą w kontekście narastającego kultu UPA na Ukrainie. W reakcji na nadanie jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA" prezydent Nawrocki zdecydował się odebrać prezydentowi Ukrainy Order Orła Białego, na co środowiska lewicowe zareagowały dość nerwowo, a prawicowe doceniły, że strona polska wreszcie, po raz pierwszy, postanowiła się postawić i nie dała sobą tak ostentacyjnie poniewierać.

Zajączkowska-Hernik: Zełenski szuka kozła ofiarnego

Ewa Zajączkowska-Hernik powiedziała, że prezydent Nawrocki stanął po stronie polskiego interesu narodowego, polskiej racji stanu i polskiej pamięci historycznej. Jej zdaniem być może prezydent Zełenski krótkoterminowo zyska politycznie na Ukrainie, szczególnie w oczach nacjonalistów, ale na arenie międzynarodowej straci, ponieważ wiele kręgów w Europie dopiero teraz dowiaduje się o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców na Polakach i m.in. Żydach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 40 i współczesnym kulcie banderowców.

– Wojna na Ukrainie się kończy i Zełenski będzie szukał poparcia, żeby utrzymać władzę. Wybory prędzej, czy później będą musiały się odbyć i Zełenski uśmiecha się w kierunku środowisk skrajnie nacjonalistycznych i szowinistycznych – powiedziała Zajączkowska-Hernik, dodając, że z Polski Zełenski chce zrobić kozła ofiarnego na wypadek możliwych niepowodzeń. – [...] Jeżeli Zełenski nie wygra następnych wyborów na Ukrainie, to będzie miał bardzo duży problem – zwróciła uwagę.

3 czerwca europoseł zwróciła się do Komisji Europejskiej z formalnymi pytaniami o to, czy gremium to uważa, że państwo, które gloryfikuje ludobójców z UPA ma za sobą tzw. wartości europejskie i powinien na takich sztandarach wejść do Unii Europejskiej.

Konfederacja od początku domagała się polityki asertywnej i transakcyjnej

– [...] To, co zrobił Zełenski nadając jednej z jednostek wojskowych imię "Bohaterów UPA", było działaniem z premedytacją, celowym i prowokacyjnym. W wyniku decyzji prezydenta Zełenskiego po raz kolejny podzieliła się polska scena polityczna. Ubolewam nad tym, ponieważ w tej sytuacji powinniśmy mówić jasno, jednym głosem. Odebranie Orła Białego nie było tak duże wydarzenie, żeby teraz strzelali fochami Zełenski i jego pupile, odsyłając nam ordery – powiedziała eurodeputowana.

Zajączkowska-Hernik powiedziała, że po rosyjskim ataku na Ukrainę Polacy wykonali wspaniały gest, pomagając uchodźcom, co było postawą właściwą i odruchem serca, ale finalnie cała polska pomoc nie została właściwie wykorzystana politycznie, a właściwie nie została wykorzystana wcale. – Nie potrafiliśmy grać z Ukrainą w sposób transakcyjny. Konfederacja od samego początku uprzedzała, że nasza postawa powinna być inna. Nie roszczeniowa, ale transakcyjna. Żebyśmy nie pokazali Zełenskiemu, że my mu wszystko oddamy w zamian za nic, bo rzeczywiście przez to, że taką właśnie postawę przyjęli polscy politycy – przypomniała.

Polacy zobaczyli, jaką postawę ma Ukraina. Już nie dadzą się zrobić w konia

Rozpatrując, czy państwo polskie nadal kompletnie bezinteresownie i bezwarunkowo będzie robić wszystko, co zażyczą sobie władze w Kijowie, europoseł wyraziła nadzieję, że już tak nie będzie.

– Prezydent Nawrocki i rząd odczują presję Polaków. Polacy nie dadzą się już więcej robić konia wobec Ukraińców. Moim zdaniem Polacy zaczynają doznawać otrzeźwienia, właśnie dzięki temu, że prezydent Nawrocki walnął pięścią w stół i powiedział, że my ten order odbieramy. Polacy doznali takiego otrzeźwienia i zobaczyli, jaką postawę wobec nas ma Ukraina. Bo gdybyśmy od początku postępowali asertywnie wobec Ukrainy, grali transakcyjnie i podmiotowo, a nie przedmiotowo, być może dziś te relacje byłyby inne – powiedziała polityk Konfederacji.

Zajączkowska podała przykład Węgier. – Węgry przecież od samego początku wybuchu tego konfliktu miały politykę asertywną, w zasadzie nigdy nie wspierały Ukrainy na forum unijnym, co jest zasługa byłego premiera Wiktora Orbana. I nawet jak Zełenski groził Orbanowi, że naśle na niego swoich ludzi, Orban się nie złamał, dalej trzymał asertywną politykę wobec Ukrainy i teraz Węgry odcinają kupony od tego, bo mniejszość węgierska na Ukrainie jest zabezpieczona – zwróciła uwagę. Jak dodała, pytając, dlaczego polscy politycy nie mogli występować wobec Kijowa z pozycji asertywnej.

Ewa Zajączkowska-Hernik na kanale Rymanowski Live

Narracja, że Ukraina broni Polski przestaje działać

W rozmowie polityk wyraziła przekonanie, że propagandowe opowieści o Ukrainie, która walczy za Polskę, nie działają już Polaków.

– Myślę, że ta narracja o tym, że Ukraina broni Ukrainy i Polski, przestaje działać. Bo jeżeli Rosja chciałaby nas zaatakować, ma do tego Białoruś i ma obwód królewiecki. Więc to nie jest tak, że my nie mamy styczności z Rosją i to nie jest tak, że Rosja nie mogłaby nas postawić w stan gotowości – przypomniała.

– Przestańmy wmawiać, że Ukraina walczy za całą Europę. To, co się w tym momencie dzieje na Ukrainie, to jest czysty biznes oparty również na konflikcie wojennym. Dlatego części polityków zależy na tym, żeby ten konflikt trwał. Co widać bardzo często i dosyć wyraźnie w Parlamencie Europejskim, gdzie tam wręcz jest nawoływanie do tego, żeby ten konflikt trwał, żeby Ukraina się trzymała, żeby nie było żadnego rozejmu i że musimy wspierać Ukrainę, musimy ją finansować i tak dalej, i tak dalej – zwróciła uwagę.

Źródło: DoRzeczy.pl / Rymanowski Live, YouTube
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...